> 1 <
Sądziłem, że trudniej będzie mi
się odzwyczaić od napiętego grafiku i dni przepełnionych spotkaniami z reporterami czy fanami. Dni przepełnionych audycjami radiowymi, w którym
musiałem brać udział czy spotkaniach promujących kolejną płytę, książkę lub
inne głupoty. Nie spodziewałem się jednak, że tak bardzo będę tęsknił za tą
bandą kretynów i naszymi ciągłymi wygłupami. Tęskniłem też za czasem spędzonym
w naszym autokarze, w którym przemierzaliśmy drogi, odhaczając kolejne państwa z dużego plakatu, który powiesił na ścianie pewnego razu Liam. Chciał pokazać w
ten sposób jak czas szybko leci.
‘Zanim się obejrzymy, wrócimy do
domu’ mówił zadowolony ze swojego pomysłu ‘dzień pierwszy, Amsterdam’ dodał
przekreślając nasz pierwszy przystanek.
To był świetny pomysł. Do momentu
aż był powodem mojej depresji. Ciągłe zerkanie na kalendarz powodowało, że
jeszcze bardziej tęskniłem za mamą, siostrami i Perrie.
Czasami czuję się taki bezsilny.
Zwłaszcza, gdy Perrie zastanawia się na głos czy dobrze zrobiłem odchodząc z
zespołu. Od tamtego momentu stała się nieznośna. Przez nią denerwowałem się
jeszcze bardziej z powodu mojej decyzji.
Ale tak musiało być. Nie
wytrzymałbym ani sekundy dłużej pod skrzydłami wytwórni, która próbowała
kontrolować nawet bąki, które puszczałem.
‘Zayn’ przypomniałem sobie słowa
mamy, która dowiedziała się jako pierwsza o tym co chciałem zrobić ‘gdybyś czuł
się szczęśliwy, taka myśl nawet nie przyszłaby ci do głowy.’
Pamiętam jej ciepłą dłoń, którą
głaskała mnie po włosach, gdy leżałem przy niej na sofie w jej domku. Robiła to
dokładnie w taki sam sposób jak wtedy gdy miałem kilka lat i nie mogłem zasnąć.
Przychodziłem wówczas do niej, gdy oglądała coś w telewizji, kładłem swoją
głowę na kolanach a ona wiedziała co ma robić. Zasypiałem w ciągu kilku minut.
‘Zastanów się jednak trzy razy
zanim coś zdecydujesz. Jesteście jak rodzina. Pasujecie do siebie jak puzzle.’
Miała rację. Tęskniłem za Liamem,
Louisem, za Niallem. Ale najbardziej tęskniłem za Harrym. Był dla mnie kimś
więcej niż brat. Wystarczyło jedne spojrzenie a oboje wiedzieliśmy w jakim
jesteśmy nastroju. Od momentu mojego odejścia przestał się do mnie odzywać. To
bolało najbardziej, zwłaszcza, że nie widziałem dlaczego. Perrie uważała, że
musiał to przetrawić, że to było dla niego za dużo.
Przytyłem trochę. Perrie nic mi
nie mówiła, ale sam to dostrzegłem po spodniach. Nagle wszystkie jeansy zrobiły się za ciasne. Pasował
mi ten stan rzeczy. To było lepsze niż wygląd anorektycznego nastolatka.
Tak. Moja decyzja miała
zdecydowanie największy plus. Byłem zdrowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz